Zbieram się do tej recenzji już jakiś czas i w końcu się wzięłam za nią. Pamiętacie za pewne, że jakiś czas temu dostałam do przetestowania samoopalacz nowej generacji. Bronzer w spreju który miała dać wspaniałą, równą i naturalną opaleniznę, a żeby tego było mała, również miała pomóc w wymodelowaniu sylwetki. W zestawie otrzymałam: sprej o pojemności 125ml, niewielką książeczkę z pełnym opisem produktu oraz czytelną instrukcją obsługi, do tego była dołączona wizytówka firmy Via Moda jedynego dystrybutora samoopalacza w Polsce.
MOJA OPINIA
Zaczynam rozpylać a tu z pojemnika wydobywa się czarny pył, chwila strachu ale w końcu stwierdziłam, że tak ma być i psikam całe ciał z odległość minimum 20cm. Ostrzegam że należy mieć troszkę wprawy bo w niektórych miejscach kosmetyk zaczął spływać. Cały zabieg zajął mi raptem 10 minut. Tylko sprzątanie łazienki z czarnego pyłu troszkę więcej. Ja napryskana wyciągam suszarkę jak radzi instrukcja i przyspieszam wysychanie. Po około 2 godzinie nie uwierzycie byłam brązowa, a pełen kolor pojawił się na drugi dzień. Wystąpił mały problem, prawie cały produkt podczas natrysku opadł na moje stopy, ich kolor był przerażający. Dopiero po fakcie wyczytałam w ulotce aby na nie uważać. Co do nawilżenia moja skóra jest dość wymagająca więc radził sobie dobrze.
Po 3 godzinach wzięłam prysznic i niewielkie zacieki wyrównały się, a już następnego dnia było ekstra, śliczna opalenizna i moje czarne wręcz stopy. Niestety po pierwszej nocy pobrudziła się nim pościel i pidżama ale wszystko się sprało. Opakowanie jest wydajne, mnie wystarczyło na trzy aplikacje, a nie żałowałam sobie przy pierwszej. Produkt naprawdę jest super i najlepiej by, było gdyby ktoś nam go nakładał. Zaczyna zmywać się po około 4 dniach, a całkowicie się go pozbyłam po tygodniu. Wystarczy nałożyć niewielką ilość, Ja troszkę przesadziłam za pierwszym razem.
Ma 3 wady: specyficzny zapach samoopalaczy, czarny osada jaki pozostawia w pomieszczeniu po aplikacji no i cenę obecnie na promocji za 99.90zł. Znając jego działanie kupiłabym go teraz, niestety z kasą krucho więc muszę się powstrzymać. Jeśli ktoś z was ma ochotę to szczerze polecam. Pełną instrukcje, opis produktu oraz możliwość zakupu dostaniecie na: www. manhattanbronzer.com
Mam nadzieje że dałyście radę przebrnąć przez tą epopeje, chciałam wam przedstawić ten kosmetyk jak najlepiej.
Pozdrawiam Sówka81
Produkt interesujący, ale ja nie lubię samoopalaczy ani słońca :)
OdpowiedzUsuńo fajny ten bronzer;))
OdpowiedzUsuńJa nie przepadam za samoopalaczami, ale nigdy nie używałam żadnego w spray'u. Ten wydaje mi się bardzo fajny. Może kiedyś się skuszę :)
OdpowiedzUsuńJa znó lubie samoopalacze i chetnie bym sobie tak owy uzywała :)
OdpowiedzUsuńPaczuszka KOchana do meni dzisiaj przyszła...jestes boska !!!! dzieki za wszystko,...heheh najbardziej jednak urzekl mnie list który mi napisałaś..i zostawiam go na pamiatkę :) dodam posta o tym co mi przysłałas :) ale sie ciesze...wiecej bannerów bede robić dla Ciebie hehehe :)
Tak się cieszę że dotarło, a co najważniejsze się podoba!!!
UsuńPodoba się i to bardzo kochana:)
Usuńu mnie efekt zawsze jest nie równy ;)
OdpowiedzUsuńZ ty samoopalaczem nie powinno być takich problemów
Usuńjest drogi jak na 3 spore aplikacje, no ale jak ktoś chcę być opalony na "już", to jakoś radzić sobie musi ;)
OdpowiedzUsuńMnie wystarczył na 3 ale była tak brązowa że szok sądzę że w może wystarczyć na więcej, a w salonie kosmetycznym jednorazowy natrysk kosztuje 80zł i utrzymuje się też do 6 dni
Usuńfajny bajer, ale mi by się nie chciało bawić z psikaniem i potem czyszczeniem wszystkiego ;) wolę balsamy brązujące, chociaż nie dają takiego efektu.
OdpowiedzUsuńBoję się samoopalaczy zwłaszcza efektu przesuszenia skóry- ten składnik który zabarwia skórę osusza.
OdpowiedzUsuńI znów muszę pochwalić ten produkt ja mam suchą skórę a ten opalacz jej dodatkowo nie przesuszył
UsuńCiekawy produkt :)
OdpowiedzUsuńwow cena nie na każdą kieszeń ale skoro takie efekty... :)
OdpowiedzUsuńJa również kiedyś próbowałam używać takiego kremu opalającego z Rimmela , recenzja na moim blogu tutaj :
http://bibelotkowagablotka.blogspot.com/search/label/Rimmel tańszy i też nie najgorszy :)
Interesujący produkt,jednak nie używam samoopalacza,wolę być blada :P
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na nowy post! ;)
Ciekawy produkt, jednak raczej nigdy go nie użyję. Nie potrzebuję bronzerów - moja skóra nigdy nie jest blada. Latem szybciutko się opalam, a zimą moja skóra jest taka... No na pewno nie blada :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nigdy nie uzywalam samoopalacza w spreju niestety:P ale tez nie sadzilam, ze moga byc takie efekty. Wlasciwie nawet myslalam, ze pozostawi wiecej nierownosci niz zwykly, a tu prosze:) Niestety jest on dla mnie za drogi i pewnie nigdy go nie wytestuje :P
OdpowiedzUsuńCena odstrasza no i forma aplikacji oraz czas jak dla mnie za długo to trwa wszystko ale czego się nie robi by być pięknym;)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie pokazałaś zdjęć przed i po :) Tyle się ostatnio słyszy o tym produkcie - ale cena jest wysoka..
OdpowiedzUsuńAleż oczywiście że miałam tylko je przez przypadek usunęłam i musiało zostać tak.
Usuńciekawa rzecz ;)
OdpowiedzUsuńCiekawy produkt ale nie dla mnie :) nie lubię opalenizny :P
OdpowiedzUsuńJAk będę przy forsie to może zakupię jeśli będę potrzebowała szybkiej opalenizny :D
OdpowiedzUsuńprawie 100 zł :o chyba ich pogieło ;p
OdpowiedzUsuńA to cena promocyjna podstawowa wynosi około 250 zł
Usuńja od jakiegos czasu uzywam tego bronzera kupilam na popularnej stronie aukcyjnej w opcji kup teraz za ok 60 zl z przesylka aplikuje delikatnie na twarz i szyje starcz mi na kilka miesiecy jest rewelecyjny, jesli chodzi o cale cialo to nie odwazylabym sie sama go nakladac bo chyba bym sobie sama nie poradzila ale pomysl u mnie zaszczepiony wlasnie leze po opalaniu natryskowym calego ciala porownam efekty :)
OdpowiedzUsuń