DOVE Summer Glow
Jak weszłam w jego posiadanie już wiecie, a dla czego mnie tak zachwycił z resztą jak większość z was już piszę. Po pierwsze siła reklamy, po drugie bardzo ładne estetyczne i wygodne opakowanie, po trzecie był na promocji 12.99zł
Pojemność 250ml |
Co mnie urzekło w dalszej kolejności. Kolor nie balsamu lecz efektu jaki tworzy na skórze, miły przyjemny, naturalny, lekki, brąz. Dopiero po jego dłuższym stosowaniu zauważyłam tę różnice Ziaja i Eveline też ładnie brązowiły lecz kolor jaki nadawały były lekko pomarańczowy. Zapach subtelny z nutką ekskluzywnych perfum, tak jakoś się mi skojarzyło.
Sam balsam ma lekko kremowy kolor i równie subtelną konsystencje, dobrze się rozprowadza, szybko wchłania i faktycznie tak po trzecim użyciu mamy fajny kolorek, nawilża tak w sam raz. Co do brudzenia odzieży raczej nie stwierdziłam no chyba, żeby wliczyć taką ekstremalną sytuacje jak całonocne tańce tu sobie nie poradził i moja bielutka, nowiutka bielizna była brązowiutka. Wszystko ładnie się sprało więc wybaczam. A zapomniałam, nie robi zacieków, nieraz nałożę taką warstwę na nogi, że aż kipi i nic jest elegancko, również nie ma tak intensywnego tego specyficznego zapachu bronzerów. Kocham polskie kosmetyki lecz Ziaja przegrała to starcie i stoi w szafce.
Z pewnością nie jedna z was używała tego balsamu jestem ciekawa waszych spostrzeżeń. Czy wszystkie jesteście tak z niego zadowolone jak Ja?
Pozdrawiam Sówka 81
moja mama go uwielbia :) ja również lubię, nawet bardzo :)
OdpowiedzUsuńUżywałam kiedyś kiedyś:)Był całkiem fajny:)
OdpowiedzUsuńJestem bardzo zadowolona- szybki efekt, pięknie mieniące się drobinki, ładny zapach, przyjemna konsystencja. Kolor mógłby być bardziej naturalny. Może nawet lubię go bardziej jak Lirene, który pozostawia tłustą powłokę,
OdpowiedzUsuńNigdzie nie mogę go dostać, a jest na mojej liście must have :)
OdpowiedzUsuńNamówiłaś mnie!!!!!:D
OdpowiedzUsuńa mnie zostawial smugi :( sredniak jak na moj gust :P
OdpowiedzUsuńoj długo zastanawiałam się nad nim i Lirene Mocca, wybrałam Lirene i żałuje :/ póki co jestem wierna Ziaji i więcej nie kupuje zamin nie zużyje :)))
OdpowiedzUsuńI.
Jestem ogromnie ciekawa tego balsamu :))
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;))
Zgadzam sie z Toba...jest swietny :)
OdpowiedzUsuńnigdy nie stoswalam, ale mnie zachecilas
OdpowiedzUsuńtaak, ja jestem bardzo!! Jest super:)
OdpowiedzUsuńJa nie jestem przekonana do tej firmy, tym bardziej, że podobno testują kosmetyki na zwierzętach, a dla mnie to jest ważne tym bardziej, że sama przechodzę na wegetarianizm.
OdpowiedzUsuńJaka piękna forma prezentacji! Świetnie wymyśliłaś te zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńmuszę go koniecznie kupić w takim razie jak już wykończę swoje Lirene Body Arabica:)
OdpowiedzUsuń