piątek, 5 kwietnia 2013

Bielenda termoaktywny koncentrat czyli jak się pozbyć cellulitu

Właściwa medyczna nazwa cellulitu to  lipodystrofia czyli nie prawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej występujące wraz z obrzękowo-włuknistymi zmianami tkanki podskórnej. Zmiany występują głównie u kobiet oraz młodych dziewcząt i spowodowane są prawdopodobnie przez nadmiar estrogenów w ich organizmie. Statystycznie ponad 80% kobiet po 25 roku życia cierpi na cellulit. Większość kobiet użala się na skórkę pomarańczową w okolicach bioder oraz ud i na paśladkach lecz ta zmora pojawia się również na brzuchu czy też ramionach.  Walka z cellulitem jest długa, mozolna, wymaga silnej woli i samo dyscypliny, aby osiągnąć pożądane rezultaty musimy połączyć zdrową dietę, aktywność fizyczną, suplementy, masaże oraz kremy i balsamy antycellulitowe. Dzięki współpracy z firmą Bielenda miałam przyjemność testowania termoaktywnego koncentratu antycellulitowego. 




Bielenda pomarańczowa skórka Termoaktywny koncentrat antycellulit brzuch, pośladki, uda 




Termoaktywny koncentrat jest silnie działającym preparatem który delikatnie rozgrzewa skórę. zawiera kofeinę stymulującą przemianę materii, poprawia mikro krążenie, ma wpływ na drenaż tkanek. Zapobiega ponownemu odkładaniu się tkanki tłuszczowej, wyszczupla i modeluje sylwetkę. Centella Asiatica doskonale ujędrnia, wygładza i nawilża skórę. Garcinia Cambogia hamuje odkładanie się tłuszczu w komórkach, wyszczupla i modeluje ciało.
Koncentrat pomoże zwalczyć problem rozległego i powracającego cellulitu, nadmiernej ilości tkanki tłuszczowej, przywróci jędrność i elastyczność skóry. 
Stosowanie: 2 razy dziennie, wmasować preparat w miejsca problematyczne. 
Efekt: widoczna redukcja cellulitu i tkanki tłuszczowej, doskonałe wymodelowanie, jędrne, gładkie i sprężyste ciało. 

Skład: Aqua (Water), Cyclopentasiloxane, Cetearyl Ethylhexanoate, Glycerin, Propylene Glycol, Camelia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Caffeine, Hedera Helix (Ivy) Leaf Extract, Perilla Ocymonides Seed Oil, Centella Asiatica Leaf Extract, Kigelia Africana Fruit Extract, Garcinia Cambodia Fruit Extract, Rahnella/Soy Protein Ferment, Palmitoyl Oligopeptide, Glyceryl Polymethacrylate, PEG-8, Dimethicone, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Polyacrylate, Benzyl Nicotinate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Butylene Glycol, Polyacrylamide/C13-14 Isoparaffin/Laureth-7, Triethanolamine, S.D.A 40, Sodium Salicylate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance), Lilial, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.


Cena około 14.80 zł


Preparat został zamknięty w poręcznej, wystarczająco miękkiej tubie aby bezproblemowo wycisnąć kosmetyk. Powierzchnia wieczka jest płaska dzięki czemu możemy na niej ustawiać tubę, cały produkt spływa do niej i nie marnujemy czasu na potrząsanie, wygrzebywanie kosmetyku. Wieczko jest szczelne i bez naszej interwencji kosmetyk sam nie wypłynie. Szata graficzna wyjątkowo przypadła mi do gustu, przyjemna dla oko, a połączenie żywego koloru pomarańczy z czernią przyciąga wzrok i zachęca do zakupu, na tubie również znajdziemy wyczerpujący opis preparatu. 
Kosmetyk ma przyjemny świeży zapach, lekką konsystencje która szybko się wchłania. Po nałożeniu koncentratu na przygotowaną wcześniej skórę np: złuszczoną peelingiem lub gąbką peelingujacą odczujemy przyjemne ciepełko, lecz niezbyt intensywne jak przy produkcie Firmy Eveline Termoaktywne serum wyszczuplające które wręcz parzy po aplikacji i nie może być stosowane przez osoby z problemem pękających naczynek. Koncentrat Bielendy jest delikatniejszy, a zarazem skuteczny. 



   
Wiecie, że jestem maniaczką tego typu produktów i uwielbiam nowinki. Ciągle szukam czegoś nowego, bardziej skutecznego produktu, który w połączeniu z moimi wysiłkami wspomoże walkę z cellulitem. Po ostatnich dwóch testach nowej linii od Eveline, serii 4D bardzo się zawiodłam i nie miałam pomysłu na jaki inny produkt mam się zdecydować. Z pomocą przyszła Bilelenda, która mnie zachwyciła. Już po jednej tubce zauważyłam znaczne zmniejszenie gródek cellulitu (mój pojawia się na brzuchu), ujędrnienie i uelastycznienie skóry która podczas spadku wagi ma tendencje do wiotczenia, a ten problem staje się bardziej widoczne u kobiet w wieku 30+ gdyż traci ona znaczną ilość kolagenu odpowiedzialnego za jej młody, jędrny wygląd.
Preparat dodatkowo dobrze nawilża skórę i wygładza, mój brzuch po wchłonięciu się go był jędrny oraz gładki w dotyku. Czasami tuż po aplikacji i zawinięciu się w szlafrok miejscowo pojawiały się czerwone plamki na, które szybko znikały, a skóra nie była podrażniona czy też swędząca lub piekąca. 
Gorąco polecam wam ten produkt, stosowany systematycznie w połączeniu z dietką i ćwiczeniami da oczekiwane rezultaty w postaci pozbycia się cellulitu. Ja już kupiłam drugie opakowanie i zostaje On moim obecnym ulubieńcem. 




Pozdrawiam i czekam na wasze komentarze Sówka 81 



23 komentarze:

  1. Hm, hm, hm. To w takim razie i ja go kupię, skoro faktycznie działa, że po jednej tubce już widać efekty. Super w takim razie.
    Ile kosztuje? W której drogerii najlepiej go szukać?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztuje około 15,00 zł Ja kupiłam w Rossmann ale też widziałm w drogerii Natura.

      Usuń
  2. Kupie na pewno! Bo właśnie wykończyłam Perfecte modelująca i szukam czegos dobrego;)

    OdpowiedzUsuń
  3. BUuu,szkoda ze nie mozna na skóre z naczynkami- niestety taka posiadam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z firmy Eveline nie można stosować przy takim problemie, Bielende jak najbardziej można bez obaw

      Usuń
  4. termoaktywne rzeczy juz nie dla mnie przejadly mi sie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Opakowanie ma atrakcyjne :) Tak się właśnie zastanawiałam jak jest z tym ciepełkiem. Miałam kiedyś cudo Perfecty, które sprawiało, że nawet twarz miałam spoconą od tego grzania :D Dobrze, że tu jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Perfecta tak działa to już nie na moje problemy naczynkowe

      Usuń
  6. OOoo bielenda lubię ta markę ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja siostra używała i bardzo zadowolona, co prawda nie zlikwidował, ale odrobinę zmniejszył, a to już sukces.
    P.S. Ja już raczej wolę maski zwykłe do wklepywania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie, musze wyprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam o tym produkcie inne opinie i są także pozytywne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a myślałam kiedyś o tym, żeby go kupić...

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm.... Miałam ten produkt i nie rozbił na mnie jakiegoś bummm Szoook ! Minimalne efekty, ale nic szokującego i takiego co by zachęciło mnie do dalszego używania . Teraz jestem związana z produktem lini Avon :) Zobaczymy efekty po skończeniu opakowania :)

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie rozglądam się za jakimś specyfikiem tego typu, ja używałam jedynie z farmony i eveline i teraz mam ochotę na coś nowego, niewykuczone że kupię właśnie to z bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię termoaktywnych kosmetyków. Ale w tej serii jest taki normalny i używam już ente opakowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam z tej serii bielendy przeciw rozstępom i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wierzę w taki specyfiki :P

    OdpowiedzUsuń
  16. biorę!

    akurat potrzebuję
    a stosowałam eveline, a szału nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten koncentrat i bardzo mi się spodobał, w dodatku ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń

Liczę się z twoją opinią więc nie zwlekaj tylko pisz :) Sprawisz mi tym ogromną przyjemność, a Ja postaram się odwdzięczyć.