sobota, 6 kwietnia 2013

Decubal Body Cream & Clinic Cream

Borykasz się z suchą, bardzo suchą, atopową, nie odżywioną skórą?  Jeśli tak to twoje problemy zostaną szybko rozwiązane za sprawą duńskich kosmetyków Decubal, które można używać od stóp do głów. Dwa kremy, ta sama pojemność (250ml), podobne, a jednak  różne. Nie różni je tylko kolor opakowania lecz rodzaj ich działania. Body Cream został przeznaczony do skóry suchej, bardzo suchej lecz za razem odżywi i silnie nawilży ciało, zaś Clinic Creme odżywi i ukoi skórę atopową oraz nawilży  suchą. Kremy są bezzapachowe, nie zawierają parabenów. Powstały przy współpracy dermatologów aby chronić nasze ciała.



Decubal Cream




Decubal Clinic Cream - Odżywczy i nawilżający krem do skóry suchej i atopowej, podrażnionej, z wysypką. Został opracowany z myślą o potrzebach skóry suchej i atopowej, działa ochronnie i zapobiegawczo. Odżywia i nawilża skórę dzięki zawartość dimetykonu, który zmiękcza skórę i tworzy na niej warstwę ochronną, pozwalając zatrzymać wilgoć na dłużej. Zawartość substancji lipidowych 38%.
Skład: Aqua, Isopropyl Myristate, Glycerin, Sorbitan Stearate, Lanolin, Dimethicone, Cetyl Alcohol, Polysorbate 60, Sorbic Acid.





Decubal Body Cream - Intensywnie odżywczy i regenerujący krem do skóry suchej i bardzo suchej. Pomaga skórze w odbudowie jej naturalnej bariery ochronnej. Zawiera wiele aktywnych i cennych składników, między innymi naturalne olejki oraz witaminę E, glicerynę i lanolinę, które szybko wnikają w skórę, odżywiając ją i chroniąc. Zawartość substancji lipidowych 40%
Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Isopropyl Myristate, Lanolin, Petrolatum, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Glyceryl Stearate, Tocopheryl Acetate, Cetearyl Alcohol, Tocopherol, Ceteareth-20, Sodium Cetearyl Sulfate, Dimethicone, Citric Acid, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate.





Nie przez pomyłkę producent opisała oba kosmetyki jako kremy, ich syta, gęsta, treściwa konsystencja nie pozwala na inną nazwę, Lecz gdybym miała porównać rodzaj gęstości to Body Cream wydaje się być nieco lżejszy w strukturze. Zarówno Body Cream jak i Clinic Cream jest wyjątkowo dobrym, wydajnym produktem. Fantastycznie natłuszczają skórę, dobrze się wchłaniają, lecz pozostawiają na ciele wyczuwalny film. Najlepiej stosować na noc. Jeśli spieszycie się rano do pracy lub szkoły to przez właśnie tą pozostawioną ochronną warstwę mogą wystąpić problemy we wciśnięcie w ulubione legginsy.
Początkowo używałam kremu codziennie lecz po tygodniu przeszłam na opcję "co drugi dzień". Po mimo iż jestem posiadaczką bardzo suchej  skóry, która zimą dodatkowo wyjątkowo się przesusza, a na nogach pojawia się wysypka,  nawilżenie i natłuszczenie było tak intensywne, że taka forma dozowania była znacznie lepsza. Z wysypką idealnie poradził sobie Clinic Cream od którego właśnie rozpoczęłam testy i po dwóch tygodniach po wysypce pozostało tylko wspomnienie. 

Cena około 25.00 zł

Kremy zostały opakowane w wygodne, praktyczne tuby z sztucznego tworzywa, z standardową zakrętką i wieczkiem  "klapką" na której można spokojnie ustawiać kosmetyk. Dozowanie produktu nie stanowi problemu wystarczy nacisnąć, wycisnąć i nie przesadzać z ilością dozowania jednorazowego. Małymi porcjami na skórę wmasować i tak aż całe ciałko zostanie opatulone ich ochroną. 
Zapach kremów jest kwestią sporną, niby oba produkty mają być bezzapachowe ale Ja wyczuwam dziwny, bliżej nie określony i raczej nie sympatyczny dla mich nozdrzy aromat, lecz każdy z nas różnie reaguje na zapachy i dla innej osoby taka woń może pozostać zupełnie nie wyczuwalna lub neutralnym. 
Podsumowując są to z całą pewnością najlepsze kosmetyki jakie miałam okazje używać i testować. Widzę również, że z ich dostępnością jest coraz lepiej gdyż ostatnio zauważyłam je w witrynie mojej apteki. Ceny całkiem sympatyczne jak za tak skuteczne produkty, a dodatkowo niektóre z nich są pakowane w fajne zestawy i mogą posłużyć jako prezent dla bliskiej osoby borykającej się z problemem suchej skóry. 



Polecam Sówka 81 





15 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tym produkcie. Ale możliwe, że wypróbuję, bo moja sucha jest trochę sucha, szczególnie w sezonie zimowym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jednak nie dla mojego typu cery:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy kupuje to co lubi :) Mi jak na razie Avon odpowiada, może kiedyś w nim też coś złego zauważę :)

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa iteraz już wiem, mam próbki tych kremów i nie wiedziałam który do czego.
    Bardzo przyjemne te kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  5. smieszne opakowanie, nie znam tego produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajna i konkretna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. słyszałam o tej marce ale nie miałam jeszcze przyjemności aby coś stosować ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. O, to zdecydowanie jest coś dla mnie;) Niestety, jeszcze nie miałam okazji ich posiadać, ale myślę, że rozwiązałyby chociaż na jakiś czas problem suchej skóry. Na chwilę obecną nadzieją na jej poprawę jest rychłe nadejście wiosny;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie mam bardzo suchej skóry, z resztą, wolę zapachowe masła ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio sporo słychać o produktach tej firmy na blogach. Niestety jeszcze nie stosowałam, ale muszę coś kupić z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo spodobał mi się twój blog lubię blogi o kosmetykach więc postanowiłam zrobić swojego dopiero zaczynam więc przyda się wsparcie :)
    Może spodoba Ci się mój blog , mam taka nadzieje zapraszam serdecznie :) http://kosmetyki-avon1.blogspot.com/
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele pozytywnych recenzji o nich czytałam, widzę że fajne są te produkty i ceny, jak na taką jakość i dobry skład, bardzo przyzwoite ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam je w aptece w zestawie jeden+ drugi gratis

    OdpowiedzUsuń

Liczę się z twoją opinią więc nie zwlekaj tylko pisz :) Sprawisz mi tym ogromną przyjemność, a Ja postaram się odwdzięczyć.